Bóg jest miłością, Bóg jest dobry. Jezus jest moim przyjacielem, On mnie zawsze kocha. Zdecydowanie tak. To najprawdziwsza prawda – jak często zapewniają dzieci. Odkrywając i poznając takiego Jezusa, żyjemy w pewności, jak cenni jesteśmy dla Niego, z jaką miłością patrzy na nas, na nasze życie, nasze decyzje.
Przyswajamy sobie te prawdy o Bogu, o Jezusie. Dają nam one siłę, zachętę, motywację; sprawiają, że w całym zamęcie codzienności jest to wartość i pewność, do której wracamy i której chcemy się mocno uchwycić – “Jezus mnie kocha”! Tak, zdecydowanie tak!
Zastanawiam się jednak, czy nie zdarza nam się czasem, że w niewłaściwy sposób wykorzystujemy tę prawdę absolutną o Jezusie – naszym Bogu i Zbawicielu. Jezus, którego spotykamy w ewangeliach, ma cechy bardzo miłego człowieka, dobrego, tolerancyjnego. Nie oskarża, nie walczy, nie niszczy człowieka, nie krytykuje, pozwala na samodzielne podejmowanie decyzji… Tak, zdecydowanie tak!
Kiedy Jezus wjeżdża na osiołku do Jerozolimy, ewangeliści za Zachariaszem cytują: “Oto Król do ciebie przychodzi łagodny…” (Mt 21:5). Takiego Jezusa witają tłumy, takiego łagodnego Jezusa często i my jedynie znamy – łagodny, miłosierny, wyrozumiały, cierpliwy, dobrotliwy. Tak, zdecydowanie tak!
Czytając dalej ten sam fragment Ewangelii, w następnym obrazie przedstawiającym być może ten sam dzień, poznajemy nagle innego Jezusa. Czy na pewno innego…? A może po prostu widzimy Go w innej sytuacji? Jezus wchodzi do świątyni jerozolimskiej, do miejsca, które nazywa “domem Ojca”. Zastaje tu jednak handlarzy, sprzedawców, wekslarzy. Świątynia, która miała być domem modlitwy, szczególnym miejscem świętym, stała się miejscem pospolitym, zwykłym, zabrudzonym, pełnym krzyku, chaosu i nieładu. Jezus, ten łagodny, miłosierny, wyrozumiały, nagle staje się osobą konfrontującą. Nie ma tu żadnej niepotrzebnej dyplomacji, nie ma “owijania w bawełnę”, ani “mówienia półsłówkami”. Widzimy zdecydowanego, jednoznacznego i pełnego energii Jezusa. Takim nikt Go wcześniej nie widział. Jednym ruchem przewraca sprzęty, klatki ze zwierzętami, wypędza tych, którzy dom Jego Ojca, świątynię Boga zamienili w “jaskinię zbójców” (Mt 21:13). Żeby przebywać w tym miejscu, Jezus musi je zdecydowanie, radykalnie oczyścić, wymieść, opróżnić. Wyrzuca wszystko, co nie ma prawa być w tej świątyni, co zmienia jej charakter, co ją niszczy. Brzydzi się tym, co tam zastaje. Patrząc na to, co człowiek może zrobić z tego świętego, szczególnego miejsca, Jezus jest rozczarowany, nawet zły.
“Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga?” (1 Kor 6:19) Tak, zdecydowanie tak!
Skoro tak, to jaka jest reakcja Jezusa, kiedy wchodzi do “świątyni”, którą ja jestem…? Co w niej zastaje? Jak może zareagować, kiedy zobaczy całe wnętrze? Nie zdajemy sobie sprawy, a może nie zastanawiamy się nad tym, ile niepotrzebnych sprzętów, ile “gratów”, zepsutych staroci potrafimy przetrzymywać w świątyni, która należy do Niego. Czas konfrontacji, oczyszczania i zmian potrzebny jest każdemu z nas. Nie musimy czekać na wstrząs w swoim życiu, aby zdać sobie sprawę, że potrzebne są zmiany. Ile jest w nas “niepotrzebnych rzeczy”, złych cech, przyzwyczajeń wynikających z naszych słabości, lenistwa, beztroski, uporu? Czy w dalszym ciągu jesteśmy świątynią, czy raczej zmieniliśmy się w “magazyn rzeczy znalezionych, nabytych, podrzuconych”…?
Można to zmienić. Stojąc szczerze przed Bogiem, mając odwagę by konfrontować siebie przed Nim, możemy zaprosić Go, by On sam dokonał w nas zmian. Jego krew i Jego miłość sprawią, że znowu możemy być czystą świątynią Ducha Świętego. Zaproszenie “Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli kto usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Obj 3:20) jest dla każdego z nas. Pozwólmy Bogu na zdecydowane zmiany w nas. Wyrzućmy to wszystko, co zagraca nasze wnętrze, odsuńmy to, co nagromadziliśmy przez lata, co skrzętnie ukrywamy, do czego przyzwyczailiśmy się, co w ogóle nie powinno znajdować się w naszej świątyni, w której chce być sam Bóg.
Ewa Pieszka

